Znasz granicę między dobrem , a złem ?

Myślę sobie czasem, choć nie wiadomo po co, co inni myślą o mnie. Nie przejmuję się tym, ale zastanawiam się jaką jestem osobą w oczach znajomych, rodziny, przechodniów. I ostatnio otrzymałam odpowiedź.

– Jesteś pyskata!

Auć. Jestem pyskata ?! No przyznaję, wzburzyło to mnie trochę, ale w sumie powinnam to odebrać jako komplement. Jestem pyskata. Bo co ? Bo mówię co myślę ? Bo dzielę rzeczy na złe i dobre i odważę się to wykrzyczeć komuś prosto w twarz ?

pyskata..

Coraz więcej ludzi, zauważyłam, nie potrafi powiedzieć czy coś, lub ktoś jest zły, bądź dobry. ” No wiesz, on jest dobrym człowiekiem, pomimo , że wyzywa mnie codziennie i bije.” ” Wiesz, ona byłaby jak święta, gdyby nie tykała się alkoholu.” ” To dobre dziecko, tylko zadało się z niewłaściwym towarzystwem.” ” Ogólnie alkohol nie jest zły, tylko w dużych ilościach szkodzi. Relaksuję się przy nim.” ” Jak sobie czasami obejrzę pornola, to to nie będzie złe.” Nie, do cholery jasnej. Nie umiesz stwierdzić, że coś nie jest w porządku ? Że coś nie jest szare tylko czarne albo kuźwa białe ? Czy może to po prostu jest lenistwo, bo nie chce ci się czegoś, lub kogoś zmienić. Wymaga to zbyt dużego wysiłku ?

A ja mam w sobie na tyle dużo siły, żeby po prostu, nie okłamywać siebie, i stwierdzić co jest dla mnie dobre, a co mi szkodzi. Jeżeli ktoś swoimi czynami czy słowami, wyrządza mi krzywdę, wykrzyczę mu w twarz, jeśli zechcę, że jest debilem i nie jest mi przykro. Osoba przeze mnie wyzwana, powinna się zastanowić dlaczego, bo nie rzucam od tak sobie debilami na lewo i prawo. Potrzebuję bodźca, który mnie porządnie zirytuje.

Jeśli osoba, którą kocham czy lubię, robi sobie krzywdę, nie potrafię stać i się patrzeć.Tak samo, jak osoba, którą kocham, robi mi krzywdę. Wybuchnę, jestem jak tykająca bomba zegarowa. I muszę to zrobić, bo nie potrafię tego trzymać długo w sobie.  Jeśli tego nie zrobię , wypiję kilka kieliszków wina i wtedy nie ręczę za siebie….

Może następnym razem, kiedy ktoś nazwie mnie pyskatą , niech się zastanowi, bo może to właśnie dobrze, że taka jestem. Może właśnie ta osoba potrzebowała granic, poszufladkowania wartości. Może warto się zastanowić, dlaczego zbulwersowałam się, myśląc o tobie. Nie dziękuj, nie ma za co.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s