Nie rozumiesz mnie i trudno.

Ciężko jest coś tworzyć i nie chodzi tu o proces tworzenia nawet. Trudno jest mieć rodzinę, która nie wie w jaki sposób się to odbywa, natomiast błogosławieństwem jest osoba, z którą dzielisz łóżko, życie i śniadanie. Jeśli ona wie,że twoje dziwactwa są normalne, ponieważ wtedy wydobywa się z ciebie coś pięknego – otrzymałeś dar. Rzadko jednak możesz liczyć na aprobatę ludzi, kiedy piszesz w nocy, zaczynasz puszczać na cały regulator muzykę lub .. masz inne dziwactwa. Każdy ma swoje, co uważam za cudowne, inspirujące. Proces twórczy, to niesamowita rzecz, tego nie da się zapożyczyć, tego nie da się skopiować. Musisz mieć swój własny styl na tworzenie. Serio. Możesz być jak Fitzgerald, czego nie polecam, ponieważ picie alkoholu po to, aby pisać nie prowadzi do najlepszych rezultatów, . Twórcy są zbyt delikatni, to zbyt wyczuleni obserwatorzy rzeczywistości. Rysują ją sobie na kształt własnego pokoju, własnych czterech ścian i nieważne czy to przy butelce wina, czy przy kawie, w kawiarni czy w szafie (?) , ale musisz czuć flow. bez niego nie napiszesz dobrego tekstu , nie mówiąc o czymś więcej. Przede wszystkim nie będziesz czuć prawdziwej przyjemności, która z tego płynie.

ef2cf10b82683a1691119532a43b99fa

Spróbuj uwolnić dziwactwa, bo inaczej – paradoksalnie, zwariujesz. Jesteś inny, i być może nikt tego nie zrozumie. Nieważne, serio.
Ja na przykład walczę z lękami. Chowam je głęboko i liczę , że przez noc się nie pojawią. A następnego dnia… no cóż będę walczyć z rzeczywistością i tak bardzo realnie nierealnymi postaciami. Auć.

Paris 1928 Photo: André Kertész

Reklamy

TED – 6 filmów, które mnie zachwycily.

TED.com – strona, która jest prawdziwą kopalnią skarbów. Z reguły, po obejrzeniu jakiegokolwiek filmu, zagłębiam się w tym co właśnie usłyszałam, lub zobaczyłam i zostaje to we mnie na dłużej. Muszę to przegryźć, przemielić , przetrawić i doprowadzić do mózgu, gdzie zamknę to sobie, tak , aby nie wypuścić – dopóki nie pojawi się coś nowego, coś co będzie bardziej rewolucyjne, ciekawsze, bardziej interesujące …

Aha, czy muszę wspominać, że to jest również świetna nauka języka ? Kiedy oglądam filmy z TEDa po angielsku (który to język mam dość opanowany), mogę sobie włączyć napisy po niderlandzku ( którego się uczę i póki co uczyć się muszę – o tym kiedy indziej).

Przedstawiam wam 6 filmów z TEDa, które po prostu warto obejrzeć. Miłego.

Przystojny pan, opowiada o tym, jak przestał oglądać filmy erotyczne, typu porno. W świetny sposób, wyjaśnia dlaczego. Opowiada o tym, jak traktowane są kobiety , w tych o to wybitnych produkcjach, i jakie wyobrażenie seksu, pozostawia to w naszych głowach.  Żadnego przytulania, żadnego całowania. Kobiety są wykorzystywane po to, aby sprawić przyjemność mężczyźnie , nie na odwrót, nie ma tam obopólnej przyjemności, miłości, a co dopiero – szacunku . Nastolatkowie, a nawet małe dzieciaki , mają do tego dostęp. Później kreują nierealne, nienaturalne wyobrażenie o pożyciu seksualnym. Miewają „one night stand” i niechciane choroby, a co gorsza niechciane dzieci. Może są to trochę zbyt drastyczne przykłady, ale z niczego się to wszystko nie bierze. Takie filmy kreują dziwną filozofie wśród nastolatków. Mają poczucie, że bycie dziewicą w wieku 16 lat jest pase.  Wydaje mi się, że facet przełamał pewien temat tabu, świetnie to zarazem przedstawiając.

Ten pan, przedstawia dość ciekawą ale i utopijną ideę. W jego mniemaniu, możemy się nauczyć płynnie mówić w dowolnym języku w 6 miesięcy. Przedstawia to dość ciekawie, ale zważając na komentarze pod filmem – dość kontrowersyjnie. Nie mniej, nie wyssał sobie tego z palca. Podaje nam jak na tacy, co należy robić, aby przyswoić sobie język jak najszybciej. Może 6 miesięcy, to jest rzeczywiście za mało, ale film jest mega inspirujący – dla kogoś, kto próbuje w jak najszybszym czasie nauczyć się mówić w obcym języku. Chociaż może ten czas byłby odpowiedni , gdyby się siedziało w domu i uczyło języka przez 10 godzin na dobę… ale za co żreć ?!

Pocieszna pani, bardzo wesoła, ale mówiąca o bardzo poważnych problemach wśród kobiet. Chce przedstawić ich historię, mówić o tym jak są traktowane, uświadomić nas, że w tym kierunku świat się niewiele zmienił. Piękne. Po prostu warto obejrzeć.

Kiedy oglądałam przyjemny i inspirujący film „Jedz, módl się i kochaj’  oparty na książce, w  której autorka opowiada swoją własną przygodę, chciałam dowiedzieć się o niej więcej. Natrafiłam na ten film. Elizabeth opowiada o tym, jak po tej książce, ludzie pytali czy nie boi się, że już nigdy niczego lepszego nie napisze. Opowiada ona, że lepiej nie zdawać się samego na siebie , jeśli chodzi o kreatywność. Nie myśleć, że jesteśmy maszynami, które wymyślają co raz to lepsze pomysły. Warto pomyśleć o sobie, jako o człowieku, który ma dar, pomyśleć, że siła wyższa powierza nam te wszystkie pomysły. Nie wymagać od siebie za dużo. I nigdy nie przepuszczać okazji, kiedy czujesz „wenę”. Bynajmniej, ja tak to odebrałam.

Podczas kryzysu finansowego, banki potrafią wyprodukować do 4mln$. Pojawia się pytanie : dlaczego nie wydrukować pieniędzy dla potrzebujących ? Coś co z początku wydaje się totalnym absurdem, nabiera sensu.

Szukałam tego najdłużej… Moja perełka śród obejrzanych filmow. Facet żyje w mieście, gdzie ludzie odżywiają się głównie fast-foodami. Po prostu stwierdził, ze potrzeba jeść więcej warzyw i .. zaczął je sadzić przy chodnikach. Tak po prostu. Chce , aby jego dzieci odżywiały się zdrowo. W dodatku jest po prostu przezabawny. Daje to do myślenia. To, co wyhodujesz sam, jest zdrowe, w 100% ! Wiesz, co to jest, wiesz, czym to nawozisz. „Sadzenie jedzenia to jak produkowanie pieniędzy!”

Macie coś godnego polecenia? Nie koniecznie z TEDa?

Zasłyszane#2

Kolejny tydzień z moimi zasłyszanymi utworami . Ten tydzień prezentuje mi kilka nieciekawych niespodzianek. Mimo tego słońca, mimo ciepła, jest ze mną gorzej. Zobaczymy, może uporam się z tym jakoś, może nie. Może to przejdzie po egzaminach i po przeprowadzce. O tym może kiedy indziej , może 😉

Zasłyszane #1

Co tydzień w czwartek, będę publikować muzykę, która towarzyszyła mi przez ostatnie dni. Nie zawsze musicie się spodziewać jakichś perełek, czy nowości, ale na pewno będą to listy , które warto posłuchać.. z jakiegoś powodu.

Miłego słuchania !

4 Filmy , które warto obejrzeć więcej niż jeden raz.

Wyskakując z pytaniem do mojego faceta, jakie filmy warto obejrzeć po raz drugi, a później po raz kolejny i dziesiąty, usłyszałam w odpowiedzi same klasyki. Takie rankingi możecie znaleźć wszędzie. Bez sensu to powielać. Przedstawiam wam 4 filmy, które według mnie powinno się obejrzeć kilkukrotnie i dlaczego. Kolejność przypadkowa.

1. O PÓŁNOCY W PARYŻU.

Allen. Jedno słowo, które mogłoby zastąpić zbędną pisaninę, ale nie! Ten film, ma w sobie coś tak magicznego i przyciągającego, że półtorej godziny mija jak pół godziny. Akcja dzieje się w Paryżu, do którego przyjeżdża początkujący pisarz, Gil Pender (Owen Wilson) wraz ze swoją narzeczoną Inez (Reachel McAdams). Planują ślub. Jednak to miasto sprawi, że ich drogi się rozejdą. Na szczęście ! Inez to kobieta, która jest całkowicie odmienna charakterem do Gila. Tak naprawdę więcej uwagi poświęca dawnej znajomości z Paulem, ” znawcą od wszystkiego”, niż swojemu narzeczonemu. Co więcej, nie za bardzo wspiera go w jego zmaganiach z napisaniem książki. Gil mając dość wieczorków z jej nadętymi rodzicami i z panem wszechwiedzącym, udaje się na spacer po Paryżu. Gdy wybija północ, zostaje zabrany przez nadjeżdżający wóz, pełen rozbawionych ludzi. Gil przenosi się w czasie do lat 20 XX wieku – do „złotego wieku”, do czasów w których chciałby żyć, do czasów, gdzie żyli i tworzyli ci, którymi się fascynuje. Poznaje Scotta i Zeldę Fitzgeraldów , Hemingwaya, Salvadora Dali, Picassa, Gertrudę Stein, Cola Portera i innych. Na początku patrzy na to wszystko z niedowierzaniem , jednak później cieszy się z tego co się dzieje jak małe dziecko. W szczególności , gdy poznaje Adrianę ( Marion Cotillard ) eteryczną piękność, która pragnie jak Gil przenieść się w czasie.

Obrazek

Dlaczego ten film?

* Allen idealnie odtworzył klimat Paryża lat 20, ówczesnego ośrodka kultury. W tych czasach bawili tam najwięksi. To czaruje, sprawia, że chciałoby się tam być razem z Gilem. Paryż do zakochania.
* Ogólny klimat filmu – dość przyjemny, lekki, moim zdaniem niosący nadzieję dla podniszczonych marzeń.
* Muzyka. Cole Porter, Josephine Baker, Sindey Bechet. Utwór , który mną owładnął : gitarowe Bistro Fada.
* Przesłanie. jednym zdaniem – Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.

Reżyseria i scenariusz – Woody Allen. Rok 2011. Czas trwania – 1 godz 40 min.

2. NIETYKALNI

Szczerze wątpię, że komukolwiek trzeba przedstawiać ten film, ale chociaż pokrótce. Akcja filmu rozgrywa się również w Paryżu, jednak świat tu ukazany, przedstawia się całkiem inaczej. Przedmieścia zajęte przez blokowiska, które mało mają wspólnego z kulturą, a więcej z biedą to świat w którym wychował się Driss ( Omar Sy ). Ten czarnoskóry chłopak, który niedawno wyszedł z więzienia, staję się pomocą dla sparaliżowanego milionera – Philippe (). Zderzenie dwóch światów, które ukazane jest choćby w scenie, kiedy Driss „ożywia” przyjęcie urodzinowe Philippe i porywa gości do tańca, niesamowita więź, która zrodzi się między nimi, przełamywanie barier sparaliżowanego wdowca – jako mężczyzny, jako ojca, dopełnione obrazami jazdy nocą przy muzyce świetnego Ludovico Einaudiego, jest jak wielki haust wolności. Widzimy jak Philippe się otwiera, aby czerpać z życia więcej. My też oglądając te sceny, chcemy złamać jakieś wewnętrzne bariery. Historia, która wydarzyła się naprawdę. Można śmiało nazwać to komedią, choćby po części.  Tego nie da się obejrzeć raz.

Obrazek

Dlaczego ten film?

* Muzyka. Numer jeden , bez wątpienia. To, jak doskonale wtapia się w film. Jakby to było jedno. Nierozerwalne, osobno nie funkcjonuje.
* Temat, który chwyci za serce każdego. Nawet jeśli wydawało ci się , że masz serducho z kamienia. Ten film cię rozmiękczy. Moim zdaniem to dlatego, że dotyka ważnych problemów takich jak rodzina, pieniądze, choroba. Coś z czym musimy zmierzyć się na co dzień.
* Niesamowita gra aktorska. Omar Sy gładko przechodzi ze scen dramatycznych, w komediowe.
* Chcemy oglądać ten film raz jeszcze, bo chcemy przeżyć to wszystko raz jeszcze. Zobaczyć, że można, bo przecież ta historia wydarzyła się naprawdę . Przyjaźń między czarnoskórym byłym więźniem i francuskim milionerem. Człowiek zrobi wiele , aby zobaczyć taką historię.

Reżyseria i scenariusz – Olivier Nakache Eric Toledano Rok 2011 Czas trwania 1 godz 52 min

3. WIELKI GATSBY.

O matko, i tu znów pojawia się moja słabość. Lata 20, scenariusz na podstawie powieści Scotta Fitzgeralda. Akcja rozgrywa się w Nowym Jorku. Nick Carraway przeprowadza się do mieszkania sąsiadującego z posiadłością Jaya Gatsby’ego. Na początku nie wie kim on jest. Wiele słyszy się o imprezach wydawanych przez niego, ale ponoć – nikt go nie widział. Nick pragnie poznać swojego sąsiada, który stale go obserwuje – bynajmniej ma takie wrażenie. Pewnego dnia otrzymuje zaproszenie do Gatsby’ego na przyjęcie. Będąc już w jego posiadłości, zauważa, że nikt nie otrzymał żadnego zaproszenia. Wszyscy po prostu się pchają na oślep. Jest zaszczycony, ale nie wie dlaczego został „wybrany”. Gatsby podchodzi do niego podczas przyjęcia. Wyjawia mu z czasem, że chciałby , aby Nick wyświadczył mu przysługę. Chodzi o jego kuzynkę Daisy, jego dawną miłośc, a teraz – żonę Toma Buchanana. Chcę ją spotkać. Film mówi głównie o wielkim zapatrzeniu Gatsby’ego w Daisy. Ślepym, bowiem nie chce dostrzegać tego, że w ciągu pięciu lat odkąd się nie widzieli, jej życie się zmieniło. Wyszła za mąż. Mimo tego, że ich miłość nadal jest gorąca i prawdziwa, nie może już być spełniona. Daisy jest żoną i matką, zapomniała o Jayu przez ten czas. On natomiast przez te wszystkie lata, kiedy urządzał przyjęcia , robił to tylko pod jednym pretekstem – liczył na to , że pojawi się ona… Daisy , jak i inne bohaterki powieści Fitzgeralda, wzorowana jest na jego żonie, Zeldzie. Wykorzystywał on w swoich książkach jej prywatne listy do niego, co czyni film jeszcze bardziej fascynującym.

Obrazek

Dlaczego ten film ?

* Soundtrack . Znowu, wybaczcie.  Muzyka współczesna, która świetnie wpasowała się w klimat lat 20. Dodatkowo- świetnie sprawdza się na imprezie.
* DiCaprio w świetnej formie. Świetna kreacja. Czy tylko ja jestem zmartwiona, że dostał nominację za „Wilka…” a nie za postać Gatsby’ego?
* Czasami człowiek potrzebuje zanurzyć się w świecie fikcji, w oklepanym romansie. Chociaż może nie takim oklepanym. Fitzgerald wiedział co robi. Świetna fabuła, niesamowita czarująca opowieść.
* Reżyseria, scenografia. Obraz omamia człowieka i sprawia, że nie chcesz wyjść z tego świata.

Reżyseria Baz Luhrmann Scenariusz – Baz Luhrmann i Craig Pearce Rok – 2013 Czas trwania – 2 godz 22 min

4. ONA

Ten film to przepowiednia. Theodore Twombly ( Joaquin Phoenix ) to mężczyzna w trakcie załatwiania rozwodu, którego tak naprawdę nie chce. Dalej kocha swoją żoną Catherine ( Rooney Mara ), jednak nie potrafi się z nią już porozumieć. Wyjątkowo wrażliwy , zatrudniony do pisania … listów miłosnych na zlecenie. Tylko , że on nie pisze. On mówi, komputer notuje jego słowa. Postęp technologiczny doprowadził do tego, że możliwe jest kupienie „inteligentnego” oprogramowania, które w miarę użytkowania… rozwija się jakby… intelektualnie. Samantha – tak nazwał ją Theodore, staje się czymś w celu zapełnienia emocjonalnej dziury. Nawiązuje się pomiędzy nimi romans. Wizja przyszłości ukazana w filmie, choć tak bardzo świeżym i przyjemnym, przeraża.
Czy tak będzie to wyglądać za 20, 30 lat ? Ludzie, którzy są analfabetami, ponieważ wszystko robią za nich komputery. Pokolenie ludzi XYZ , którzy są tak zniszczeni przez „inteligentne” urządzenia, że nawet nie potrafią wyczytać emocji z ludzkiej twarzy , a co dopiero… nawiązywać przyjaźnie, kochać …

Obrazek

Dlaczego ten film ?

* Klimat tego filmu jest trochę cukierkowy, może trochę hipsterski, nie wiem, ale jest doskonały. Głównie po to, raz jeszcze obejrzałabym ten film.
* Zagranie mężczyzny zakochanego w komputerze, z całą pewnością nie należy do najprostszych ról . Phoenix wczuł się w rolę, pokazał zakochanie, a później , ból po utracie więzi emocjonalnej.
* Przekaz. To jest najważniejsze. Gdzieś w tym wszystkim gubimy się jeśli chodzi o emocje i relacje. Piszemy smsy, kontaktujemy się przez komunikatory, a zapominamy o najprostszej i najszczerszej rozmowie w cztery oczy. Może warto tego nie stracić ? Nie stracić emocji, człowieczeństwa.

Reżyseria i scenariusz – Spike Jonze Rok 2014 Czas trwania 2 godz 6 min