Zasłyszane #5

Ostatnio zasłyszane dodaję regularnie w poniedziałki, tym razem opóźnienie spowodowane niedziałaniem spotifaja. Jak go naprawię, będą playlisty. Na razie youtube, może soundcloud, jak mi się zachce szukać. Niestety, trochę jedzie malizną, ale to wszystko wina spotifaja! 😀

Tool – „The pot”

 

John Legend – „You and I”

 

Myslovitz -” Noc”

 

Pink Floyd -” Money”

 

Leonard Cohen – „Famous Blue Raincoat”

 

Parov Stelar – „Milla’s Dream”

 

Dido – „Here with me”

 

Jedz sezonowo. Dlaczego ?

Latem jemy banany i pomarańcze, zimą poszukujemy malin i truskawek, jesienią zachciewa się nam rzodkiewek, a wiosną jabłek. Jesteśmy nieco przekorni, nie korzystamy z tego co mamy tuż pod nosem. Kupujemy więc warzywa i owoce, które są transportowane tysiące kilometrów, aby dotrzeć na nasze stoły, a na dodatek przepłacamy za nie. Czy naprawdę jesteśmy aż tak głupi, że robimy to sobie i naszym portfelom ? czy może to po prostu wynika ze zwykłej niewiedzy.

IMG_20140718_121854

Dlaczego powinniśmy jeść sezonowo ?

1. Łączymy się w ten sposób z naturalnym cyklem. To, co ziemia wyprodukowała w naturalny sposób, wtedy kiedy wiedziała, że trzeba to produkować, to  w tym czasie powinno być to spożywane. Żadnych sztucznych nawozów i metod produkcji, które w jakiś sposób poddały by wątpliwości jedzenie, które jemy, kupujemy.

2. W ten sposób, ratujemy środowisko. Jabłka, które jemy latem, czasem pochodzą nawet z Nowej Zelandii. Wystarczy tylko pomyśleć o tym, ile kilometrów muszą przebyć, abyś ty mógł je pożreć. Tak wiele kilometrów, to również wiele CO2, który przedostaje się do atmosfery. O skutkach , o dziurze ozonowej, raczej wspominać nie trzeba.

IMG_20140718_123501

3. Warzywa i owoce wyprodukowane nie w sezonie, po prostu nie smakują. Zimą pomidory są wodniste. Nie mają żadnego zapachu, wyglądają jakby ktoś nafaszerował je botoksem. Na dodatek kosztują o wiele ze dużo, niż powinny. Naprawdę to takie fajne, jeść papierowe jedzenie ?

4. Pieniądze. W sezonie wszystko jest tańsze. Zawsze.

IMG_20140718_123642

4. Nie tylko warzywa i owoce , powinniśmy spożywać sezonowo. Dotyczy to również ryb, mięsa, przypraw. Hodowla ryb i zwierząt, w warunkach, których one nie tolerują, ma wpływ na jakość mięsa i według mnie, łączy się z nieprawidłowym ich traktowaniem.

Co zrobić, aby jeść sezonowo ?

1. Kupić duży zamrażalnik. To naprawdę super inwestycja. Mrożonki można trzymać od kilku miesięcy, do nawet roku. Nie tracą one na smaku, oraz wartości, a my oszczędzamy pieniądze, nie musząc ich kupować poza sezonem, gdzie ceny są często kilkukrotnie wyższe. To samo możecie zrobić z zupą, sosem, kotletami, mięsem. Jest to poniekąd oszczędność również i czasu.

IMG_20140718_121930

2. Kupować na straganach. O ile jest taka możliwość. Z tego co wiem, w Polsce jest pełno takich stoisk, gdzie znajdziecie tylko sezonowe owoce i warzywa. Jeśli chodzi o mięso i ryby, a także jajka i mleko, kupować od zaufanych sprzedawców. Jeśli już kupujecie w sklepie, można się zapytać, skąd pochodzi mięso. Najlepiej jednak kupować od ludzi, którzy mają własną hodowlę.

3. Zasiać własne plony. Mając własny ogród, produkujemy własne jedzenie, wiemy co jemy, wiemy co z tym zrobiliśmy , aby wyrosło. Ostatnio strasznie się tym zachwycam, jest to dla mnie jak magia. Produkowanie sobie jedzenia.

IMG_20140718_123558

4. Zorientować się w tym wszystkim. W internecie roi się aż od list, diagramów, stron, które mówią nam, co kiedy wyrasta. Wystarczy tylko chwilę poszukać, przed wyjściem na zakupy. Listę taką można sobie powiesić na lodówkę, albo trzymać w portfelu.

IMG_20140718_123615

Dlaczego o tym mówię?

A w sumie dlaczego nie ? Na co dzień, w prawie każdym produkcie, który kupujemy, jest coś konserwującego, jest jakiś składnik, który nie wpływa korzystnie na nasz organizm. Sery, wędliny, mleko, słodycze, gotowe sosy itd… Po co do tego dodawać także rzeczy, które powszechnie uważane są za zdrowe ? Chyba warto trochę o siebie zadbać.

Na emeryturze musi być zajebiście.

Od miesiąca mieszkam w Belgi, w Antwerpii. Nie chce wam opisywać teraz, jak fajne jest to miasto, tylko chcę opowiedzieć o czymś, czego nie da się nie zauważyć.

Starzy ludzie prowadzą ciekawe i bogate życie towarzyskie i kulturowe oraz niesamowicie dbają o siebie.

9b1a83da6871cf61e89b1d10ebc9ad63

 

Uwierzcie mi, to jest prawdziwy szok, kiedy przed prawie 20 lat oglądasz smutne, zgorzkniałe twarze babć i dziadków. kiedy na co dzień widzisz gderające berety, które uważają się za wybranków Jezusa, nie uważając , że napieprzanie na innych, w tym, niekoniecznie mówienie prawdy, to coś złego.

Tutaj.. jest inaczej. Po prostu. Wracając z imprezy ostatnim tramwajem ( niestety nocne autobusy są rzadkością ) widać dziadków, którzy też, wracają z imprez. Serio. Dla nich emerytura, jest jak szansa na spełnianie marzeń, na które nie mieli czasu, kiedy byli młodsi. I to jest piękne. Siedzą sobie w kawiarniach, biegają, w wieku 90 lat nadal jeżdżą samochodem ( potwierdzone info, znam babeczkę ) czytają magazyny o modzie, chodzą do opery, na koncerty ( ta sama babeczka ), ciągle czytają, jeżdżą na wycieczki, spotykają się ze znajomymi. Po prostu żyją, korzystają z życia. Bo emerytura to nie wyrok śmierci. Naprawdę, jeśli chcesz po prostu „przeczekać” na niej do czasu, aż złożą cię do grobu, nie polecam bycia starym, marudzącym zgredem, który przez cały dzień, w lewej ręce trzyma piwo, a w prawej pilot. To ci nie pomoże. Zmarnujesz tylko ostanie lata swojego życia.

 

Emerytura jest spoko. masz wreszcie czas dla siebie, jeśli dbałeś o zdrowie, możesz cieszyć się tym w pełni. Dostajesz kasę za nic, bardzo dużo już wiesz, możesz nauczyć się jakiegoś języka, bądź pójść na kurs, na który zawsze chciałeś iść. Fotografia ? Rysunek ? Kreatywne pisanie ? A może studia ?

 

Starsi ludzie, którzy się uczą, ćwiczą swój mózg, przez mogą przeżyć do kilku lat dłużej. Rozumiem to, że komfort emerytów w Belgii  jest całkiem inny niż w Polsce. Podatki tutaj są dość wysokie, ale możesz dobrze zarabiać, i masz baardzo fajną emeryturę. Chociaż, nie zaszkodzi odkładać w skarpetę… Co innego w Polsce. Przez całe życie, dostajesz gówno , a resztki tego gówna zostają ci na koniec. Rozumiem, że można stać się zgorzkniałym. Trochę rozumiem. Bo tylko ty, jesteś odpowiedzialny za to jak na to zareagujesz.

 

Ile kosztuje bieganie ?Ile wypożyczenie książek w bibliotece ?Ile bilet tramwajowy?Ile bilet do muzeum?

Z drugiej strony…

Ile kosztuje litr wódki ?Ile kosztuje opłacenie telewizji za miesiąc ?Ile kosztuje paczka papierosów

Chyba każdy ma wybór. Emerytura naprawdę może być zajebista.

Jak zostać ignorantem – krótki poradnik.

Dziś pragnę wam przedstawić, jak stać się wkurwiającym, bo irytującym to za mało, gotującym krew w żyłach, ignorantem. Może komuś się przyda, a przynajmniej mam nadzieję (że nie). Powiem szczerze, że na całe szczęście nie zostało takich dużo. Jednak jak ktoś pragnie stać się niezrozumiałym, niemalże wyklętym przez społeczeństwo osobnikiem typu:ignorant , a nie wie jak – śmiało, to wszystko dla was.

 

KRÓTKI PORADNIK – JAK ZOSTAĆ IGNORANTEM W 10 KROKACH.

yeah-fuck-u-all

1. Trzymaj się swoich poglądów i nie dopuść do tego, aby ktokolwiek w twoim towarzystwie przedstawiał swoje. Otwarty umysł jest przereklamowany, to już nie w modzie.

2. Każdemu tłumacz, jak ma żyć. Nieważne, że to co wiesz, nie przydaje się nawet psu.

3.  Zapamiętaj jedną rzecz. Jeśli ktoś jest bogaty, dobrze wygląda i odnosi sukcesy – na pewno pedał albo dziwka, którym rodzice wszystko sponsorują.

4. Jeśli czegoś nie rozumiesz – skrytykuj.

5. Jak już będziesz krytykował, pamiętaj aby często używać słów takich jak : debil, matoł, idiota, pojebany, kurwa, walnięta, ja pierdole. Wyjdziesz na mega ignoranta.

6. Nie słuchaj nikogo, milcz  kiedy ktoś mówi tylko po to, aby zachować jakieś resztki grzeczności, oraz aby mieć posłuch , gdy przyjdzie twoja kolej na wygłoszenie monologu.

7. Jeśli nic ci się nie udaje – nie rób nic , i krytykuj tych, którym się coś udało.

8. Komentuj coś, na czym się kompletnie nie znasz. W oczach innych będziesz uznawany dodatkowo za debila.

9. Miej wszystkich w dupie. Nieważne, że jest cisza nocna, drzyj się, skacz po domu i pierdol wszystkich wkoło. Nigdy nie patrz na to, co inni myślą i czują.

10. I na koniec najważniejsze – pamiętaj, liczysz się tylko TY.

Trzymam kciuki!!! Powodzenia!!!

TED – 6 filmów, które mnie zachwycily.

TED.com – strona, która jest prawdziwą kopalnią skarbów. Z reguły, po obejrzeniu jakiegokolwiek filmu, zagłębiam się w tym co właśnie usłyszałam, lub zobaczyłam i zostaje to we mnie na dłużej. Muszę to przegryźć, przemielić , przetrawić i doprowadzić do mózgu, gdzie zamknę to sobie, tak , aby nie wypuścić – dopóki nie pojawi się coś nowego, coś co będzie bardziej rewolucyjne, ciekawsze, bardziej interesujące …

Aha, czy muszę wspominać, że to jest również świetna nauka języka ? Kiedy oglądam filmy z TEDa po angielsku (który to język mam dość opanowany), mogę sobie włączyć napisy po niderlandzku ( którego się uczę i póki co uczyć się muszę – o tym kiedy indziej).

Przedstawiam wam 6 filmów z TEDa, które po prostu warto obejrzeć. Miłego.

Przystojny pan, opowiada o tym, jak przestał oglądać filmy erotyczne, typu porno. W świetny sposób, wyjaśnia dlaczego. Opowiada o tym, jak traktowane są kobiety , w tych o to wybitnych produkcjach, i jakie wyobrażenie seksu, pozostawia to w naszych głowach.  Żadnego przytulania, żadnego całowania. Kobiety są wykorzystywane po to, aby sprawić przyjemność mężczyźnie , nie na odwrót, nie ma tam obopólnej przyjemności, miłości, a co dopiero – szacunku . Nastolatkowie, a nawet małe dzieciaki , mają do tego dostęp. Później kreują nierealne, nienaturalne wyobrażenie o pożyciu seksualnym. Miewają „one night stand” i niechciane choroby, a co gorsza niechciane dzieci. Może są to trochę zbyt drastyczne przykłady, ale z niczego się to wszystko nie bierze. Takie filmy kreują dziwną filozofie wśród nastolatków. Mają poczucie, że bycie dziewicą w wieku 16 lat jest pase.  Wydaje mi się, że facet przełamał pewien temat tabu, świetnie to zarazem przedstawiając.

Ten pan, przedstawia dość ciekawą ale i utopijną ideę. W jego mniemaniu, możemy się nauczyć płynnie mówić w dowolnym języku w 6 miesięcy. Przedstawia to dość ciekawie, ale zważając na komentarze pod filmem – dość kontrowersyjnie. Nie mniej, nie wyssał sobie tego z palca. Podaje nam jak na tacy, co należy robić, aby przyswoić sobie język jak najszybciej. Może 6 miesięcy, to jest rzeczywiście za mało, ale film jest mega inspirujący – dla kogoś, kto próbuje w jak najszybszym czasie nauczyć się mówić w obcym języku. Chociaż może ten czas byłby odpowiedni , gdyby się siedziało w domu i uczyło języka przez 10 godzin na dobę… ale za co żreć ?!

Pocieszna pani, bardzo wesoła, ale mówiąca o bardzo poważnych problemach wśród kobiet. Chce przedstawić ich historię, mówić o tym jak są traktowane, uświadomić nas, że w tym kierunku świat się niewiele zmienił. Piękne. Po prostu warto obejrzeć.

Kiedy oglądałam przyjemny i inspirujący film „Jedz, módl się i kochaj’  oparty na książce, w  której autorka opowiada swoją własną przygodę, chciałam dowiedzieć się o niej więcej. Natrafiłam na ten film. Elizabeth opowiada o tym, jak po tej książce, ludzie pytali czy nie boi się, że już nigdy niczego lepszego nie napisze. Opowiada ona, że lepiej nie zdawać się samego na siebie , jeśli chodzi o kreatywność. Nie myśleć, że jesteśmy maszynami, które wymyślają co raz to lepsze pomysły. Warto pomyśleć o sobie, jako o człowieku, który ma dar, pomyśleć, że siła wyższa powierza nam te wszystkie pomysły. Nie wymagać od siebie za dużo. I nigdy nie przepuszczać okazji, kiedy czujesz „wenę”. Bynajmniej, ja tak to odebrałam.

Podczas kryzysu finansowego, banki potrafią wyprodukować do 4mln$. Pojawia się pytanie : dlaczego nie wydrukować pieniędzy dla potrzebujących ? Coś co z początku wydaje się totalnym absurdem, nabiera sensu.

Szukałam tego najdłużej… Moja perełka śród obejrzanych filmow. Facet żyje w mieście, gdzie ludzie odżywiają się głównie fast-foodami. Po prostu stwierdził, ze potrzeba jeść więcej warzyw i .. zaczął je sadzić przy chodnikach. Tak po prostu. Chce , aby jego dzieci odżywiały się zdrowo. W dodatku jest po prostu przezabawny. Daje to do myślenia. To, co wyhodujesz sam, jest zdrowe, w 100% ! Wiesz, co to jest, wiesz, czym to nawozisz. „Sadzenie jedzenia to jak produkowanie pieniędzy!”

Macie coś godnego polecenia? Nie koniecznie z TEDa?

Zechcesz tego, co już masz…

Usiadłabym teraz na balkonie, który jest oddalony o 1500 km ode mnie. Wdychałabym świeże powietrze, opalając moją papierową, bladą twarz. Pojechałabym wieczorem gdzieś nad jezioro, upajając się pełnym księżycem. Dotykać kwiatów, zamknąć się w pokoju, mieć swój zakątek. Mieć marzenia, które wydają się nierealne, ale w duszy wiedzieć, że kiedyś się spełnią. Mieć ludzi, którzy  dużo by za ciebie oddali, chociaż wasza krew pod żadnym względem do siebie nie pasuje. Tęsknic za szkołą, mieć świeży, młodzieńczy umysł. Wiedzieć wszystko, a tak naprawdę nie wiedzieć jeszcze nic.

 

Nie jest mi źle, ale człowiek ma taką naturę. Narzeka na to co jest teraz, nie docenia tego co już ma, tęskni za tym co było, i jest święcie przekonany, że jeśli będzie miał to, i to , a no i jeszcze tamto, to będzie naprawdę spełniony, naprawdę szczęśliwy.

I wiecie, gdybym miała już to wszystko teraz, to pewnie, bym znalazła coś, co by to zakłóciło. Bo nie chodzi o to, żeby zawsze było idealnie, ale o to , żeby doszukiwać się szczęścia w najmniejszych momentach.

5ab03ab08c497e096b7d88fb23abaf4b
Rome 1964  Photo: Bruno Barbey
W docenianiu przez innych, w małych codziennych sukcesach, w śmiesznych żartach, we wschodach i zachodach, w pięknych piosenkach i prawdziwych uśmiechach. W codziennym zmaganiu się z rzeczywistością. Ważne jest uświadomienie tego, że przeżyliśmy kolejny dzień. Warto usiąść, zastanowić się na tym wieczorem i powiedzieć : ” Jesteś zajebista, przeżyłaś ten dzień. Był do dupy, ale go wytrzymałaś, a jutro jest nowy dzień , który być może będzie jeszcze bardziej do dupy, ale też go wytrzymasz, bo jesteś zajebista.”

Nie no żartuję. 😉

Chociaż, może nie? Może właśnie o to chodzi, że nawet, kiedy jest naprawdę źle, kiedy nie ma już nadziei na pozytywne wyjście z danej sytuacji, to warto szukać przebłysków słońca. nigdy nie może być aż tak bardzo źle, prawda ?